Après-Ski w Arachowie: Stoki Parnasu, Ser Formaela i Przytulne Bary
Grecy nie jadą do Arachowy tylko po to, żeby jeździć na nartach. Jadą tam, żeby przez chwilę żyć tak, jak żyli ludzie zanim niziny zapełniły się betonem i hałasem. Wioska przylgnęła do skalistego zbocza Parnasu na wysokości 960 metrów, z kamiennymi domami ułożonymi jedne na drugich. To, co zaskakuje większość pierwszych gości, to nie narciarstwo, ale sama wioska: główna ulica piesza z barami serwującymi herbatę górską i tsipouro, sklepy z miejscowym serem Formaela i restauracje gotujące zimowe potrawy z powagą, jakiej wymaga chłód. Arachowa jest niezwykłe żywa.